Grabowski h. Kemlada

Herb - na tarczy niemieckiej ze skrajem złotym, nabitym gwoździami, serce jak w kartach; w koronie trzy wieże, środkowa prosto, dwie boczne ukośnie do niej.

Senator w rodzinie, Maciej, podskarbi wielki koronny 1744 roku, ustąpił 1745 r.

Maciej, podczaszy kijowski 1716 r., chorąży warszawski 1784 roku, stronnik Augusta w 1733 r., instygator koronny 1735 r., podskarbi nadworny i administrator skarbu koronnego 1739 r., podskarbi wielki koronny 1744 r., już w 1745 r. wskutek intryg dworskich, do których należała i królowa Marya Józefa, żona Augusta III, złożył to dostojeństwo; dziedzic dóbr Wyczołki, Jemielino i Kępa, w ziemi warszawskiej, poseł na sejmy 1735, 1740 i 1750 r., zacny, pracowity i ze skarbowością obeznany, umarł 1750 r.

Po Wojciechu, synu Jakóba i Zofii Śliwickiej, podczaszym rzeczyckim 1745 r., dziedzicu dóbr Krępa, w ziemi czerskiej, z dwóch żon, Józefy Mokronowskiej, chorążanki warszawskiej, i Elżbiety Gomolińskiej, córki, Justyna za Ignacym Sokołowskim, podczaszym kujawskim, Eufemia za Antonim Grothusem, pisarzem księztwa żmudzkiego, i synowie: Andrzej, Franciszek, Gabryel i Gaudenty (Don. Vars.). Andrzej miał syna Antoniego, po którym z żony Józefy Kłosińskiej synowie: 1) Włodzimierz, sędzia Trybunału w Płocku, wylegitymowany w Królestwie 1861 r., 2) Edward, tego z żony Józefy Mianowskiej syn Stefan, po którym z żony Tekli Bienieckiej synowie: Bronisław 1853 r., Alfons i Wilhelm, podpisarz sądowy w Opocznie 1854 r., a w 1866 r. rejent w Kaliszu, 1856 r. wylegitymowani w Królestwie (potomkowie Andrzeja wg Uruskiego, to całkowite pomieszanie z poplątaniem, do poprawki! - dop. FJG).

Franciszek, drugi syn Wojciecha, zaślubił Annę Rousseau i z niej pozostawił syna Stanisława, wylegitymowanego w Królestwie 1837 r.

Odpowiedz

Plain text

  • Znaczniki HTML niedozwolone.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
CAPTCHA
Jeżeli jesteś robotem, to nie umiesz wpisać tego, co jest tam napisane...